Przed finałem EURO 2008

 

Jeszcze tylko około trzy i pół godziny dzielą nas od finału 12 Mistrzostw Europy. O godzinie 20.45 na murawę stadionu im. Ernsta Happela w Wiedniu wybiegną jedenastki Hiszpanii i Niemiec.

Z jednej strony drużyna, która, mając zawsze wielkie aspiracje, notorycznie zawodzi ( wyjątki 1964 i 1984 rok ). Naprzeciw niej stanie istna maszynka do wygrywania turniejów, drużyna Niemiec, która na swoim koncie ma już zgromadzone trzy triumfy w mundialu i również tą samą liczbę zwycięstw w europejskim czempionacie.

Drużynę Hiszpanii prowadzi najstarszy na turnieju trener Luis Aragones, który, przez wielu ludzi krytykowany, osiągnął sukces mając własną koncepcję, nie kierując się nazwiskami ( np. brak powołania dla Raula-gwiazdy całej hiszpańskiej piłki ), trener Niemców Joachim Loew jest przedstawicielem młodego pokolenia, nie ma wielkiego doświadczenia trenerskiego, a jego drużyna jest niewiadomą w każdym spotkaniu. Niemcy przeplatają dobre mecze ( Polska, Portugalia ) słabymi ( Austria, Turcja ), czy tragicznymi ( Chorwacja ), sam Loew nie wie jaką drużynę zobaczy tym razem.

Iker Casillas, zapowiedział, że w razie zdobycia tytułu ogoli głowę na łyso. Podobnie chce uczynić 10 tysięcy jego rodaków. Cała Hiszpania czeka z niecierpliwością, całe Niemcy czekają z niecierpliwością a wraz z nimi cały świat, czeka na wyłonienie mistrza Europy 2008. Mecz pełny kontrastów…a kto zwycięży? Powinniśmy wiedzieć około 22.40…Jedno jest pewne: będzie fascynująco, niech wygra lepszy, ale niech ten lepszy będzie dziś ubrany w czerwone koszulki:)

Podziel się wpisem: