Jak firmowy typer pomógł odkryć Mesuta Özila

Jörg Seidel w 2004 roku pracował jako analityk rynkowy i kontroler ryzyka w dużej korporacji. Jako że w trakcie turniejów całe Niemcy żyją futbolem, przed Euro 2004 w jego firmie urządzono wewnętrzne typowanie wyników mistrzostw. Sam Seidel nie był wielkim fanem, ani znawcą piłki nożnej. Dlatego nie chciał bazować na „nosie”, a na wiedzy, jaką posiadł przy zgłębianiu teorii gier. Wykorzystując wskaźnik zwany wartością Shapleya, którego wymyślenie nagrodzono Nagrodą Nobla, przyjrzał się wszystkim szesnastu drużynom. Wyszło mu, że mistrzem Europy zostanie Grecja. Reszta jest historią. Nie trzeba dodawać, że Seidel zwyciężył w tamtym typerze.

Analityk zaczął więcej czasu poświęcać metodzie, która przyniosła mu sukces. Z grubsza opiera się ona na tym, by sprawdzić, czy w momencie, gdy dany zawodnik przebywa na boisku, drużyna raczej zdobywa bramki, czy je traci. W uproszczeniu, im wyższy jest współczynnik bramek zdobytych, do straconych w trakcie obecności zawodnika na boisku, tym wyższy jego pożytek dla drużyny. Seidel „mierzył” w ten sposób umiejętności różnych zawodników. Wyszło mu, że 17-letni zawodnik z drużyny juniorskiej Schalke 04, to jeden z najbardziej obiecujących talentów w Europie. Tym zawodnikiem był Mesut Özil.

Otrzymawszy tak piorunujące wyniki swoich badań, Seidel rzucił pracę w tamtej firmie i założył własną. Dziś wskaźnik, który nazwał „Goalimpact”, jest popularnym narzędziem. Z algorytmu korzystają różne kluby i federacje. W porównaniu typów na zakończony w miniony weekend sezon Bundesligi, Goalimpact wypadł najlepiej, czyli był w lipcu zeszłego roku najbliżej wskazania właściwej tabeli końcowej ligi niemieckiej. Wniosek: w wewnątrzfirmowych turniejowych typerach warto brać udział, bo nigdy nie wiadomo, w jaki sposób zmieni to wasze życie.

Z podobnego założenia wychodzą często największe firmy, mimo że przypadek Seidel pokazuje, że ryzykują w ten sposób utratę pracowników, którym typowanie pójdzie zbyt dobrze. W platformie Kicktipp, która istnieje już od dwudziestu lat, swojego wewnętrznego typera, dla kilkunastu tysięcy uczestników organizował m.in. Ford. W Niemczech w tym samym serwisie typera Bundesligi prowadziła choćby strona kibiców 1. FC Köln oraz wiele gazet regionalnych.

Zbliża się mundial. Kicktipp, dzięki bardzo szybkim i wydajnym serwerom, jest dobrym miejscem, by stworzyć wewnętrzną zabawę dla pracowników, albo w gronie znajomych.  Do trzystu uczestników, założenie typera jest całkowicie darmowe. Kicktipp oferuje także pakiety profesjonalne, nie wyświetlające reklam. Największa grupa przewidywana na najbliższe mistrzostwa świata, ma liczyć aż do dwustu tysięcy uczestników. Obecnie korzysta z tej platformy około trzech milionów użytkowników (przede wszystkim w Niemczech). W czasie wielkich turniejów liczba wzrasta do kilkunastu milionów. Co ważne, jest prosta w obsłudze, a własne rozgrywki można stworzyć w kilka minut, zarówno na komputerze, jak i w aplikacjach mobilnych na Androida i Iphone’a, które pobrało już kilka milionów osób. Jeśli nie chce się samemu tworzyć rozgrywek, można dołączyć do otwartych lig. Dla dużych korporacji istotne jest, że Kicktipp obsługuje kilkanaście języków. Platforma daje możliwość ustawiania reguł typowania, a rejestracja wymaga jedynie ważnego adresu mailowego w celu aktywacji. Nie trzeba podawać danych personalnych, wnosić opłat i abonamentów. To po prostu narzędzie ułatwiające zabawę. Ze wszystkimi funkcjami i ciekawostkami można się zapoznać w zakładce serwis-instrukcje.

Polska wersja Kicktipp istnieje dopiero od roku, więc zbliżający się mundial będzie dla niej pierwszym wielkim turniejem. Rywalizacja ze znajomymi z pracy nie musi się jednak skończyć na turnieju w Rosji. Platforma oferuje możliwość typowania kilkudziesięciu lig europejskich i światowych, ale także NBA, NHL czy Formułę 1. Wyniki są aktualizowane w czasie rzeczywistym. Jeśli interesujących nas rozgrywek nie ma w ofercie platformy, istnieje możliwość stworzenia własnego typera, w którym będzie się typować choćby wyniki katowickiej okręgówki. Warunek: trzeba znaleźć w firmie grono osób zainteresowanych katowicką okręgówką. Oczywiście, nie trzeba się ograniczać tylko do jednej ligi. Typowane spotkania można w dowolny sposób mieszać. Jeśli więc rozwiązanie sprawdzi się w firmie w trakcie mundialu, od nowego sezonu można wystartować z całoroczną rywalizacją i bawić się dalej. A jeśli nie pójdzie wam tak dobrze, jak Seidelowi, nie martwcie się. Franz Beckenbauer powiedział kiedyś, że ci, którzy dobrze typują wyniki, nie mają pojęcia o futbolu. Pewnie mówił to dla usprawiedliwienia jego słabych rezultatów w jakimś typerze.

Podziel się wpisem: