Dla kogo "Złota Piłka" 2008?

 

Tuż po zakończeniu mistrzostw Europy bardzo wielu kibiców zaczęło się zastanawiać kto zostanie wybrany najlepszym piłkarzem świata. Mimo że do wyborów dokonywanych przez Fifę i “France Football” zostało jeszcze pół roku, nikogo nie powinno to dziwić. Jest bowiem regułą, że w latach parzystych ( wtedy odbywają się wielkie piłkarskie imprezy ), właśnie te futbolowe święta są decydujące przy wręczeniu nagród. Piłkarz, który zawładnie światową lub europejską wyobraźnią jest już bardzo bliski zdobycia tego prestiżowego wyróżnienia. Cóż jednak w tym roku uczyni światowa federacja piłkarska i francuski magazyn skoro brak jak na razie klarownego kandydata.

Przez pierwsze pół roku murowanym kandydatem był Cristiano Ronaldo. Portugalczyk strzelił 42 gole w sezonie dla Manchesteru United, jego zespół wygrał Ligę Mistrzów a on strzelił gola w finale. Tu jednak zaczynają się wątpliwości. Bo czy najlepszy piłkarz świata nie wykorzystuje rzutów karnych w półfinale ( Barcelona ) i finale ( Chelsea ). Portugalczyk nie do końca potrafił obalić poglądy, które mówią, że zawodzi w decydujących momentach. O ile jednak w Champions League CR7 wzbudzał wątpliwości, to w Euro 2008 już nie. W turnieju o mistrzostwo Europy zawiódł całkowicie, strzelił 1 gola, ale był właściwie cieniem piłkarza, który wzbudzał strach u wszystkich bramkarzy Premier League. A jak pisałem na wstępie to turnieje czerwcowe są najważniejsze jeśli chodzi o wręczanie nagród.

Następnym kandydatem do “Złotej Piłki” jest Iker Casillas. Bramkarz Realu zdobył ze swoim klubem mistrzostwo Hiszpanii, był najlepszym piłkarzem “Królewskich”, następnie doprowadził jako kapitan jedenastkę Hiszpanii do mistrzostwa Europy. Przez cały turniej prezentował bardzo wysoką formę, a w ćwierćfinale okazał się bohaterem broniąc dwa rzuty karne strzelane przez Włochów. To wszystko przemawia za Casillasem, ale jest też długa lista przeciw niemu. Po pierwsze Iker jest bramkarzem, a jak wiadomo zawodnikom, którzy nie strzelają goli, piłkarzom którzy zajmują się defensywą jest o wiele trudniej dostać indywidualną nagrodę. Najlepszy bramkarz może swojej drużynie zapewnić w najlepszym wypadku 0-0, więc jest on w gorszej sytuacji niż napastnicy. Po drugie Casillas w rozgrywkach klubowych osiągnął jednak zdecydowanie za mało. Zwycięstwo w Primera Division jest ważne, lecz nie aż tak w kontekście wręczania nagród dla najlepszego piłkarza globu. W Lidze Mistrzów bramkarz klubu ze stolicy osiągnął w tym roku niewiele. Raptem druga runda tych elitarnych rozgrywek nie powala na kolana. Po trzecie w przypadku kiedy piłkarz nie był zdecydowanie najlepszym piłkarzem świata w klubie ( tak jak Ronaldo ) to turniej o mistrzostwo Europy musi go wykreować jako jednoznacznego bohatera. A tak nie było. Tak się składa, że Euro 2008 nie miało jednej wielkiej gwiazdy, ba najlepszym piłkarzem turnieju nie został wybrany Casillas, a jego kolega z drużyny Xavi.

Tak, więc kandydatura Casillasa jest dla mnie mocno wątpliwa z wymienionych wyżej powodów. Moim zdaniem, wszystko rozstrzygnie się w drugim półroczu. Ten kto będzie wtedy w najwyższej formie może liczyć na łaskawsze spojrzenie komisji. Na dziś wg mnie kandydatem nr 1 jest mimo wszystko Cristiano Ronaldo. W końcu Euro nie jest aż tak ważne. Przecież nikt nigdy nie rozważał wręczenia “Złotej Piłki” Teodorosowi Zagorakisowi, który został wybrany najlepszym piłkarzem Euro 2004. Tak jak dziś chyba nikt nie rozważa wręczenia prestiżowego trofeum Xaviemu, który przecież zawiódł na całej linii w Barcelonie. A jacy są wasi kandydaci na najlepszego piłkarza świata AD 2008?
Podziel się wpisem: